Straż Honorowa NSPJ

STRAŻ HONOROWA  NAJŚWIĘTSZEGO  SERCA  PANA  JEZUSA

20180616_120852111111111111

Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa jest stowarzyszeniem skupiającym ludzi pragnących odpowiedzieć na skargę Pana Jezusa w Ogrójcu: „Czy nie mogliście czuwać jednej godziny ze Mną?”.Już ze szczytów Kalwarii Zbawiciel błogosławi pierwszej Straży Honorowej – duszom miłującym, wiernym i heroicznym, które trwały u stóp krzyża. Była to Maryja – matka Jezusa, Jan – ukochany uczeń i Maria Magdalena – rozmiłowana w Chrystusie.

Odwieczny plan zbawienia człowieka, kontynuowany przez Stwórcę, realizował się następnie poprzez powtarzające się kilka razy objawienia Pana Jezusa, których doznawała św. Małgorzata Maria Alacoque z Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (1673 – 1675), założonego przez świętych – Franciszka Salezego i Joannę Franciszkę de Chantal we Francji. 12 marca 1863 r. siostra Wizytka Maria od Najświętszego Serca doznała wewnętrznej wizji. Chrystus sam podsunął pomysł! Pod jej wrażeniem narysowała tarczę zegara, w środku której znajdowało się włócznią przebite Serce Jezusa; u góry rysunku umieściła słowa: cześć, miłość, wynagrodzenie, zaś u dołu: Straż Honorowa Najświętszego Serca. Tak powstał zegar Straży Honorowej, który stał się symbolem sprowadzającym niezliczone rzesze ludzi do Boga. Następnego dnia, w trzeci piątek Wielkiego Postu, około godziny 1600, s. Maria od Najświętszego Serca przyniosła przełożonej pierwszy zegar Straży Honorowej. Ta pobłogosławiła go i zgodziła się, by imiona wszystkich sióstr zostały wpisane na zegarze przy dowolnie wybranej przez każdą z nich godzinie. Tak więc 13 marca 1863 r. kilkudziesięcioosobowa wspólnota zakonna, jako pierwsza została zapisana na zegarze strażowym. Był to dzień narodzin Straży Honorowej.

 

Ośrodek Straży Honorowej w Parafii Chomranice  założony został 14 listopada 1934 roku. Liczba członków oraz aktywność pierwszej chomranickiej Straży Honorowej pozostaje nieznana. Reaktywacja działalności stowarzyszenia nastąpiła 9 kwietnia 2018 roku. Aktualna liczba członków to 75 osób.

 

Członkowie Straży Honorowej starają się swoim wynagrodzeniem i miłością pocieszać Jezusowe Serce, napełnione boleścią z powodu zapomnienia i niewdzięczności ludzkiej. To Serce, zranione niegdyś na krzyżu włócznią setnika, a wciąż ranione przez nasze grzechy, mimo iż jest Ono źródłem mocy i chrześcijańskiej nadziei. Dewizą Arcybractwa jest więc: cześć, miłość, wynagrodzenie Sercu Jezusa.

Wszystkich, pragnących wynagradzać Sercu Pana Jezusa zachęcamy do wstępowania w szeregi Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Liturgiczne święto Straży Honorowej NSPJ przypada w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała.

W każdy Pierwszy Czwartek miesiąca Straż Honorowa prowadzi adoracje w Godzinę Świętą.

Opiekun duchowy: ks. Adam Cieśla

Zelator: Sylwia Jabłońska, tel. 606212895, e-mail:sylwiajablonska800@gmail.com

Jeśli ktoś nosiłby w sercu takie pragnienie, to można przystąpić do trzeciego zastępu Straży Honorowej, czyli Dusz Ofiarnych.

Instrukcje dla członków Straży Honorowej NSPJ, S. 64 – 65: „Zadaniem tych wspaniałomyślnych dusz jest nie tylko oddanie miłości za miłość, życia za życie Sercu, które wyczerpało się i wyniszczyło z miłości ku nim, ale przyjęcie na siebie wszystkich cierpień, goryczy, upokorzeń i krzyży, jakie Opatrzność Boża postawi na drodze ich życia, codzienna ofiara samych siebie, by uprosić pomnożenie chwały Bożej, triumf Kościoła świętego i nawrócenie grzeszników. Po dokonaniu (…) wspaniałomyślnego aktu oddania się na ofiarę (którego jednak nie należy wykonywać bez pozwolenia swego spowiednika), nie dziwmy się, gdy Bóg doświadczy nas cierpieniem, ale bądźmy na nie gotowi. Gdy otrzyma się pozwolenie, należy swe imię i nazwisko przesłać do Dyrekcji Arcybractwa Straży Honorowej w Krakowie, z prośbą o zapisanie na Zegarze: Dusze – Ofiary. Po wypełnieniu tego wybiera się dowolnie dzień, w którym po Komunii świętej członek Straży Honorowej odmawia akt ofiarowania się i staje się ofiarą Boskiego Serca.”

Instrukcje, s. 64 – 69 uczą o tym, na czym polega bycie Duszą Ofiarną.

1 czerwca pani zelatorka wygłosiła referat poświęcony temu tematowi. Ów referat przedstawiamy, wskazując, że dla kogoś, kto usłyszy Boże natchnienie do tego, istnieje możliwość wstąpienia do zastępu Dusz Ofiarnych.

SPOTKANIE FORMACYJNE STRAŻY HONOROWEJ NSPJ

01.06.2020 r.
DUSZE  OFIARNE
„Ty przynajmniej mnie Kochaj”

Ty przynajmniej mnie kochaj” – tak odezwał się pewnego razu Pan Jezus do powiernicy Serca swego, św. Małgorzaty Marii, skarżąc się przed nią na oziębłość i niewdzięczność ludzką. Wielka jest bowiem obojętność i niewdzięczność człowieka względem Boga, Stwórcy swego. Wszystko, co człowiek posiada i nazywa własnością swoją, należy przecież do Boga. Bóg jest Panem i Stwórcą tego wszystkiego. Od Boga zależy człowiek w każdej chwili swego istnienia. Bez Jego pomocy nie potrafi nawet najmniejszego uczynku wykonać. Gdyby Bóg odsuną rękę swą dobrotliwą od człowieka, natychmiast on przestałby istnieć i popadłby w nicość. Człowiek więc jest zależnym we wszystkim od Boga. Jak ryba w wodzie pływa, a ptak w powietrzu lata, tak człowiek żyje zupełnie z Boga. Tak pisał ks. Flawjan Himmel w broszurce „Miłość ofiarna” wydanej w 1935 roku.

„Ty przynajmniej mnie kochaj” – te słowa kieruje Pan Jezus i dzisiaj, nieustannie do każdej duszy, pragnącej Go kochać z całego serca i oddać się na jego wyłączną własność, jako dusza ofiarna. Kim są zatem dusze ofiarne? Dusze ofiarne, to osoby, które wszystkie swe czynności dnia codziennego wypełniane na drodze swego powołania, oraz wszystkie modlitwy, składają w ofierze Boskiemu Zbawicielowi, aby Mu uczynić zadość – za własne i całej ludzkości – zbrodnie, zniewagi, niewdzięczności i obojętności, jakich ukochany Zbawiciel doznaje zarówno w Najświętszym Sakramencie jak i przez przekroczenia praw i przykazań Jego, oraz przez zaniedbanie cnót chrześcijańskich, lekceważenie i nieuszanowanie Kapłanów.

Dusza ofiarna, to „miłośniczka Chrystusowa”, która widząc Go rozpiętego na krzyżu, boleje nad cierpieniem swego Pana i chce być ukrzyżowana z Nim razem. To dusza wspaniałomyślna, pragnąca ofiarować się z Chrystusem Ojcu Przedwiecznemu na całopalenie dla odkupienia powszechnego. To dusza, która z miłości gorliwej pragnie cierpienia, jak inni pragną radości, której radością jest cierpienie dla Ukochanego i z Ukochanym. Dusza ofiarna oddaje się co rano wraz z wieczną ofiarą na ołtarzu poświęcenia – podobna ziarnu kadzidła objętego i strawionego przez ogień, wznosi się wonnym dymem ku niebu, a łaskę poświęcenia ofiarowuje światu. Jak pisze ks. Flawian: „ Oto są jedyne istnienia doskonale piękne i bezwarunkowo użyteczne, jedyne, odzwierciedlające w pełni życie Boskiego Ofiarnika. To jest jedyne apostolstwo, jedyna siła podtrzymująca i zbawiająca świat”.

ŻERTWA OFIARNA = NIEWOLNIK

 Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort (1673-1716) to „owładnięcie” duszy przez całkowite oddanie się Bogu określa jeszcze mocniej, jako niewolnicze kajdany. Dla chrześcijanina bowiem nie ma nic chwalebniejszego niż te okowy Jezusa Chrystusa. Te okowy darzą człowieka prawdziwą wolnością i przykuwa­ją węzłem miłości i przywiązania. Wspomniany święty powołuje się na proroka Ozeasza, którego ustami Bóg mówi: Przyciągnę ich więzami mi­łości (Oz 11,4). To trwanie w okowach Chrystusowych jest dla człowieka źródłem tysiąckrotnego szczęścia, które staje się udziałem niewolnika Jezusa i Maryi.

To przedziwne skajdanowanie, czyli przyciągnięcie wybranych do Boga według św. Ludwika dokona się w Czasach Ostatecznych, dokona się ono więzami miłości: Wszystko ku sobie pociągnę (J12. 32); Pociągnę ich łańcuchami miłości (Oz 11,14).

Powołując się na nauczanie Soboru Trydenckiego nasz wielki czciciel Niepokalanej precyzyjnie rozwija zagadnienie niewolnictwa Chrystusowego. To niewolnictwo wplecione jest w niewolę z wyboru, jako najdoskonalszą i najwięcej chwały przynoszącą Bogu. Przez dobro­wolną niewolę człowiek przedkłada ponad wszystko Boga i Jego służbę, choćby nawet z samej swej natury nie był do tego zobowiązany.

Święty Ludwik Grignion de Montfort w swoim dziele wy­jaśnia, że w starożytności nie było sług, a sługa nie oznaczał wte­dy nic innego jak tylko niewolnik. Stąd też nasze współczesne pa­trzenie na termin sługa sprawia, że błędnie ten termin rozumiemy. W czasach starożytnych królów, panów i ich domy obsługiwali tylko niewolnicy i wyzwoleńcy. Tu nasz święty również powołuje się na Katechizm Soboru Trydenckiego, w którym użyto terminu wykluczają­cego jakąkolwiek dwuznaczność. Nazywa tu się wiernych Kościoła  –  niewolnikami Chrystusa.

Aby zrozumieć te różnice zachodzące miedzy sługą, a niewolni­kiem święty Ludwik Grignion de Montfort przedstawia następujące róż­nice:

Sługa nie oddaje panu swemu wszystkiego, czym jest i co posiada, ani wszystkiego, co może nabyć z czyjąś pomocą lub własnymi siłami; niewolnika tymczasem oddaje się swemu panu całkowicie, oddaje mu bez zastrzeżeń razem ze wszystkim, co ma, i z tym, co nabyć może.

Sługa wymaga wynagrodzenia za usługi, które panu oddaje, niewolnik tymczasem niczego nie żąda i żądać nie może, bez względu na to, jakimi by nie były jego pilność, zręczność i ciężar pracy.

Sługa może opuścić swego pana, kiedy zechce, a przynajmniej wtedy, gdy wygaśnie termin jego umowy, niewolnik zaś nie ma prawa opuszczać swego pana samowolnie.

Pan nie ma nad sługą prawa życia i śmierci, gdyby go więc za­bił jak bydlę robocze, popełniłby karygodne morderstwo; natomiast pan niewolnika ma prawem zastrzeżoną władzę nad jego życiem i śmiercią, tak dalece, że może go sprzedać komu zechce lub zabić tak, jak może to zrobić np. ze swoim koniem.

Wreszcie sługa pozostaje w służbie u pana na pewien czas, niewolnik zaś na zawsze.

 

DUSZA OFIARNA = DUSZA WYBRANA PRZEZ BOGA

Włoskiemu kapłanowi Ottavio Michelliniemu (1906-1979) Sam Pan Jezus precyzyjnie wyjaśnił naturę duszy – ofiary. Kim są dusze – ofiary? Jaki jest ich cel? Dlaczego dusze – ofiary są tak mało znane? Dlaczego są one często nielubiane, nierozumiane, a nawet prześladowane od tych, którzy powinniby je najbardziej rozumieć i wspomagać?

Są to dusze wybrane od Boga: umiłowane przez Ojca, zjedno­czone                z Synem i Duchem Świętym. Ofiarnie, a często heroicznie, oddały swe życie Bogu, by wszystko w nim było z woli Bożej. Chcą one tylko tego, czego Bóg chce od nich. Pragną tylko Boga, swe prawdziwe, jedyne i wielkie Dobro, Alfę i Omegę wszystkiego i wszystkich. Ofiarują się całe z miłości ku Bogu. Celem ich życia – to wynagradzać za własne i cudze grzechy.

Dusze – ofiary pragną nie tylko iść za Chrystusem drogą kalwaryjską, ale wstępują z Nim na krzyż. Są to dusze odważne i ofiarne. Czują one głęboko społeczność Kościoła, zwłaszcza osłabionego i dlatego ofia­rują się za Niego. Dusze ofiarne zrozumiały, że nie można kochać Boga i braci bez cierpienia, toteż są one najwierniejszymi wykonawcami dwóch przykazań miłości.

Wznoszą się one w górę, ponad gęstą ciemność otaczającą ska­żoną                   i zepsutą atmosferę zmaterializowanej ludzkości. Chodzą na ziemi, ale ich dusze i myśli są wysoko, w Niebie, zwrócone do Boga, w Bogu i z Bogiem.

Dusze – ofiary są piorunochronami ludzkości. Biada ludziom, biada ziemi, gdyby nie było dusz ofiarnych! Sprawiedliwość Boża nie­ubłagalnie już spaliłaby wszystko i wszystkich.

Dlaczego są tak mało znane światu? Dlatego, że prawdziwe do­bro                   i prawdziwa cnota unika rozgłosu, hałasów świata, myśli świato­wych, sposobu życia światowego. Lubią one żyć w ukryciu, samotnie, w milczeniu, by być zawsze gotowe na przyjęcie głosu i światła z wyso­ka. Chcą tym sposobem łączyć się z wolą Bożą, by być na świecie, ale w ukryciu przed tymi, którzy ich nie rozumieją. Umiłowawszy Boga, nie mogłyby rozmawiać z Nim, jak tylko w swym ukryciu.

Są mało znane, a ludzie uważają je za głupie i niedorzeczne. Świat nie lubi takich dusz, często nawet gardzi nimi, wyśmiewa i unika. W rzeczywistości zaś boi się kontaktów z nimi i często sprzeciwia się im, bo heroiczność tych dusz, jest dla świata wyrzutem, czego sumienia winne nie znoszą.

Przyjdzie czas, że ludzie zechcą naprawić swój sąd o duszach ofiarnych, których znać nie chciano i gardzono nimi.

Jak stać się duszą ofiarną?

Duszą ofiarna może stać się każdy, kto tylko pragnie kochać Zbawiciela i z tej miłości chętnie dla Niego ponosić ofiar.

Zarówno Pan Jezus jak i Matka Boża w swoich objawieniach często mówi o ogromnej roli jaką pełnią dusze ofiarne. Pan Jezus mówi o tym m.in.  Świętej Siostrze Faustynie oraz siostrze Leoni Nastał ze zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. Natomiast Matka Boża Agnes Sasagawie w Akicie.

AKITA

  1. sierpnia 1973 r. był pierwszym piątkiem miesiąca.  Kiedy Agnes Katsuko Sasagawa odmawiała w kaplicy Różaniec, znowu ujrzała obok siebie anioła.  Tym razem nie on do niej przemówił, lecz figura Matki Bożej.  Maryja powiedziała:

– Moja córko, moja nowicjuszko, czy kochasz Pana?  Jeśli kochasz, posłuchaj co mam ci do powiedzenia.  To bardzo ważne.  Przekaz to swemu przełożonemu [biskupowi].

Wielu ludzi na tym świecie zasmuca Pana Jezusa.  Szukam dusz, które Go pociesza.  Aby ugasić gniew Ojca Niebieskiego, pragnę wraz z mym Synem dusz, które podjęłyby się wynagrodzenia za grzeszników i za ludzi niewdzięcznych.  Niech ofiarują one za tych ludzi swe cierpienia i ubóstwo.

Aby świat poznał, jak straszny jest gniew Ojca Niebieskiego wobec współczesnego świata, Bóg przygotowuje wielkie oczyszczenie całej ludzkości.  Wraz z mym Synem wielokrotnie starałam się powstrzymać gniew Ojca Niebieskiego.  Powstrzymałam nadejście oczyszczenia ofiarując Ojcu cierpienia Jego Syna na Krzyżu, Jego bezcenna Krew i ofiarując Mu litościwe dusze, które pocieszają Ojca Niebieskiego – rzesze ofiarnych dusz przepełnionych miłością.

Gniew Niebieskiego Ojca może złagodzić modlitwa, pokuta, szczere ubóstwo i odważne akty ofiary.  Oczekuje tego również od twej wspólnoty.  Proszę, podejmijcie ofiarnie ubóstwo, pogłębiajcie swa skruchę a wśród swego ubóstwa módlcie się w intencji zadośćuczynienia za niewdzięczność i obelgi wobec Pana, jakich dopuszcza się tak wielu ludzi.  Odmawiajcie modlitwę Służebnic Eucharystii, czyńcie to świadome jej znaczenia i wprowadzajcie ja w czyn.  Ofiarujcie swe życie Bogu jako wynagrodzenie za grzechy.  Niech każdy stara się poświeci swe możliwości i pozycje, aby całkowicie ofiarować się Panu.

Modlitwa jest potrzebna nawet w świeckiej wspólnocie.  Dusze, które pragną si ę modlić, już są na drodze do zjednoczenia we wspólnocie.  Módlcie się gorąco i wytrwale, by pocieszyć Pana.  Nie przywiązujcie zbyt wielkiej uwagi do formy.

Czy to, co wypełnia twe serce jest prawdą?  Czy naprawdę jesteś gotowa stać się kamieniem odrzuconym?  Moja nowicjuszko, która pragniesz stać się czysta oblubienica Pana, byś była godna Świętego Oblubieńca – złóż swe śluby sercem gotowym do przybicia się do Krzyża trzema gwoździami.  Te trzy gwoździe to prawdziwe: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo.  Okaz swemu przełożonemu całkowite posłuszeństwo.  On cie zrozumie i pokieruje tobą.

Komentowanie jest wyłączone